Rzucam Ci rękawicę

Czas czytania: 3 min

Piątek. Wracasz na skrzydłach do domu, by już za chwilę rozpocząć upragniony weekend. Cieszysz się na samą myśl o dwóch dniach nic nierobienia. Zaaranżowałaś nawet małe czwartkowe ogarnięcie mieszkanka, by z chwilą skończenia pracy w piątek mieć fajrant od jakiejkolwiek "brudnej roboty".

Srrrruuuu!

To odgłos Twojego nastroju, który rzucił się ze skały i leci w przepaść.
Już od wejścia zauważyłaś blat, który jeszcze rano lśnił czystością, a teraz wyglądał jak jedna wielka pułapka na myszy. Istny przegląd dzisiejszego menu Twojego partnera.
Twój luby. Twoja druga połówka jabłka, pomarańczy czy granatu (wedle preferencji). Miłość Twojego życia. I przy tym wszystkim - jedna z nielicznych osób, która potrafi tak szybko i skutecznie wkurzyć Cię do czerwoności. JAK W TEJ CHWILI, w której toczysz walkę sama ze sobą, by nie eksplodować. Tymczasem Twój wiecznie zdziwiony Piotruś Pan ciamle kanapeczkę, którą z rozmachem przygotował.

Piątek. Czekałaś na to cały tydzień. I co? I zamiast gotować pyszną kolację na dobry początek weekendu, gotujesz się w środku.

Stop!

Zanim rozpętasz trzecią wojnę, pomyśl. Masz teraz dwa wyjścia:

1. Rzeczowo i spokojnie opowiedzieć partnerowi o swoich emocjach, planach, rozczarowaniu i postarać się uratować ten wieczór.

2. Nierzeczowo i niespokojnie urządzić domowy armagedon - wybebeszyć wszystkie emocje i drzeć się, drzeeeć, drzeeeeć. Aż Ci ulży. Albo aż przyjedzie policja lub pogotowie.

Aaa! I nie zapomnij biczować się za to, że sama sobie ten los zgotowałaś, wiążąc się z panem beztroskim!

Bez względu na to którą opcję wybrałaś, balon napięcia nadal unosi się w mieszkaniu i tylko przypomina o festynie rozczarowań. Może spróbujecie przebić go oboje? Zdaje się, że jest na to kilka dobrych sposobów:

Załatwienie porachunków w wirtualnym świecie gier

To może być cokolwiek, byle dało się odpalić na dwoje. Strzelanka? Super! Byleby nie przenosić jej do realnego świata. A może taneczna rozgrywka? Wirtualny świat skutecznie odrywa nas od codzienności. Jeśli możecie się przy tym pośmiać i wyluzować, to idealny sposób na zażegnanie sporu. To jest też dobra opcja w podejmowaniu decyzji - przegrany zmywa naczynia, wychodzi z psem lub jest kierowcą w drodze powrotnej od znajomych. Oczywiście, jeśli wolicie tradycyjne planszówki, to droga wolna. Byle to było coś aktywizującego - raczej nie chińczyk! 🙂

Wspólny wycisk na siłowni

Wypoćcie emocje na wspólnym treningu! Spalicie kalorie, a w dodatku, jeśli wystarczająco mocno się postaracie, zakwasy będą Wam dobitnie przypominać o tym, jak głupia i niepotrzebna była ta sprzeczka 🙂

Gotowanie

Rozdzielcie zadania i przygotujcie wspólnie posiłek. Możecie to robić w milczeniu. Może pizza? Podzielcie ją na cztery części. Niech każde z Was zrobi jedną część dla siebie, a drugą dla drugiej osoby. Uwaga na noże!

Randka w domowym zaciszu

Zróbcie randkę z prawdziwego zdarzenia - ubierzcie się ładnie, przygotujcie przekąski i przestrzeń, usiądźcie i po prostu spędźcie razem czas. Możecie odegrać scenę z Waszej pierwszej randki. Albo zupełnie inaczej: ubierzcie się w piżamy i randkujcie w łóżku, z filmami i michą popcornu. Jest tyle opcji!

Wspólna kąpiel

Wlejcie tyle olejku relaksującego, ile się da! Żart. Ale zadbajcie o wszystko, co lubicie i co Was relaksuje. Dużo piany? Świece? Sole do kąpieli? Może lampka wina? W takich okolicznościach łatwiej o spokojną rozmowę i głębszy oddech.

Seks

Last but not least. Dodatkowy komentarz jest zbędny 🙂

Nieprzypadkowo lista została stworzona tak, by można było opisane pomysły kolejno odhaczać :) Ostatni punkt jest raczej uniwersalny - można go wplatać w dowolnych momentach (no, może poza siłownią). Powodzenia!

Tekst: Paulina Pomaska
Ilustracja: Jarek Danilenko

Higiena intymna dla świadomych kobiet