Niezwykłe kobiety pióra, obok których nie można przejść obojętnie (literatura polska)

Czas czytania: 3 min

Po zagranicznych pisarkach, których twórczość przybliżyliśmy Ci w innym artykule przyszedł czas na przedstawicielki literatury polskiej. Spośród ulubionych wybraliśmy takie, które nierzadko wypowiadają się w kwestii praw kobiet i poruszają w swoich książkach tematy bliskie kobietom. Innymi słowy: są feministkami. Bo czy świadoma kobiecość może istnieć w oderwaniu od feminizmu? Jak powiedziała w dawnym wywiadzie Olga Tokarczuk: „Czy rozsądny, wrażliwy, dokonujący refleksji i myślący człowiek może dzisiaj nie być feministą? Czy można być za nierównością, za dyskryminacją?*”. Nie wydaje nam się. A więc zacznijmy od niej. 

 

Olga Tokarczuk

Jedna z najwybitniejszych współczesnych prozaiczek, uhonorowana licznymi nagrodami, m.in. za powieści „Bieguni” i „Księgi Jakubowe”. Ponadto eseistka, autorka scenariuszy, poetka i psycholożka. Jak sama przyznaje jest reprezentantką realizmu magicznego, który pozwala jej wychodzić poza ramy gatunku i ocierać się o wątki psychologiczne i filozoficzne. Dzięki temu tworzy powieści o imponujących konstrukcjach, bogate językowo, wielowątkowe i wielopoziomowe. Tokarczuk jest autorką cenioną również za ogrom pracy, jaki wkłada w przygotowanie kolejnych książek i wszechstronną wiedzę, które są odczuwalne podczas lektury. Ilość informacji zawarta w jej prozie może przyprawiać o zawrót głowy, ale uważny czytelnik zawsze wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką. Dlatego warto rzucić się na głęboką wodę i zacząć od „Biegunów”. 

 

Magdalena Tulli

Pisarka i tłumaczka, kilkakrotnie nominowana do nagrody Nike (i wielu innych). Jedną z nominacji otrzymała za „Włoskie szpilki”, zbiór krótkich opowiadań, opartych na wątkach autobiograficznych. To precyzyjna proza, pozbawiona zbędnych ozdobników. Jednocześnie jest jednak niezwykle emocjonalna – do tego stopnia, że podczas czytania odczuwamy autentyczny ból towarzyszący bohaterce. A bohaterką jest mała dziewczynka, która próbuje się odnaleźć. Odnaleźć w relacji z matką naznaczoną traumą i w kraju naznaczonym wojną oraz absurdami PRL-u. Tulli do swoich życiowych przejść nawiązuje także w powieści „Szum”, nazywanej przez to kontynuacją Włoskich Szpilek. W ubiegłym roku ukazała się natomiast jej rozmowa z Justyną Dąbrowską. „Jaka piękna iluzja” przybliża postać autorki i pozwala lepiej zrozumieć jej twórczość.

 

Manuela Gretkowska

Tę panią możesz kojarzyć dzięki jej działalności politycznej. Gretkowska jest twórczynią manifestu Inicjatywy Feministycznej, która do 27 sierpnia 2016 roku funkcjonowała pod nazwą Partia Kobiet. Jest jednak również felietonistką, scenarzystką, pisarką i Polką Roku 2007 w plebiscycie czytelników „Wysokich Obcasów”. Jeśli nie sięgnęłaś jeszcze po jej powieści, polecamy zacząć od „Kabaretu Metafizycznego”. Książka ta, choć wydana ponad 20 lat temu, jest zaskakująco odważna i oryginalna – zarówno pod względem języka, jak i kompozycji. Może się wydawać, że epatuje brzydotą, ale jak wiadomo, pod tą nierzadko czai się głębszy przekaz. Niektórzy zarzucają autorce, że jej twórczość, szczególnie wczesna, to czysta prowokacja. My czujemy się sprowokowani – do myślenia. Zresztą dla równowagi Gretkowska skłania się obecnie ku pisarstwu intymnemu.

 

Sylwia Chutnik

Wszędzie jej pełno – i dobrze! Sylwia posiada jeden z najdonośniejszych głosów komentujących otaczającą nas rzeczywistość i nawołujących do otrząśnięcia się z historycznej traumy. Jest pisarką, dziennikarką, kulturoznawczynią i absolwentką Gender Studies, a jakby tego było mało – przewodniczką miejską. Kieruje również fundacją MaMa i należy do Porozumienia Kobiet. Wydawać by się mogło, że jej twórczość ma głównie publicystyczny charakter, ale nie można zapominać o książkach takich jak „Cwaniary” czy „Kieszonkowy atlas kobiet”, za który otrzymała Paszport Polityki. Jak łatwo się domyślić, bohaterkami narracji Sylwii Chutnik są „twarde babki”, które zawsze biorą sprawy w swoje ręce, nawet gdy muszą je przy okazji ubrudzić. Innym walorem jej prozy jest cięty, giętki język, który oddaje realia opisywanych czasów i miejsc.

 

Do wiosny daleko. Nie wiemy, jak zachęcić słońce do wyjścia, ani ile warstw ubrań założyć, żeby w końcu było nam ciepło. Ale jedno jest pewne – w najbliższym czasie na pewno nie zabraknie Ci pomysłów na to, po jaką książkę sięgnąć w te długie wieczory.

 

*Czytaj więcej: http://www.nto.pl/opinie/art/4108279,olga-tokarczuk-kiedys-bede-pisara,id,t.html

Higiena intymna dla świadomych kobiet