Kobiety, które zmieniły świat - Irena Sendlerowa

Czas czytania: 2 min

Polacy lubią Polaków i polskość. Szczycimy się Janem Pawłem II (do dziś nazywanym "naszym papieżem"). Cieszymy się, że Tom Hanks zachwycił się polskim Fiatem 126p. W zagranicznych aktorach doszukujemy się polskich korzeni. Chcemy żeby świat nucił polskie piosenki. Chcemy nakarmić pierogami The Rolling Stonesów!

W odpowiedzi na ten głód polskości, warto przypomnieć nazwisko prawdziwej bohaterki, Ireny Sendlerowej, której odwagę mierzy się w tysiącach ocalonych istnień. "Mogłam zrobić więcej" - mówiła pod koniec życia dwukrotna kandydatka do Pokojowej Nagrody Nobla.

Tolerancja wyniesiona z domu

Wychowywana wśród żydowskich rówieśników, była oporna na dyskryminację wymuszaną przez władze. Buntowała się. W czasie getta ławkowego demonstracyjnie siadała po "niearyjskiej" stronie. W jej życiorysie czytamy: „Wychowana byłam w duchu, że obojętna jest sprawa religii, narodu, przynależności do jakiejś rasy – ważny jest człowiek!”.

W 1939 r. Sendlerowa oraz jej współpracownicy założyli przy Wydziale Opieki Społecznej Zarządu Miejskiego w Warszawie tajną komórkę pomocy Żydom. Pomagała żydowskim współobywatelom, zanim jeszcze powstało getto warszawskie. Pod pseudonimem "Jolanta" była szefową Referatu Dziecięcego w "Żegocie" (Rada Pomocy Żydom - polska organizacja podziemna).

Matka dzieci Holokaustu

Dzięki przepustce do getta dla pracowników Wydziału Opieki Społecznej, Irena nosiła do getta żywność, odzież, pieniądze i lekarstwa, m.in. ok. 1000 porcji szczepionki Weigla na tyfus plamisty.

Sendlerowa ze swoimi współpracownikami zorganizowała akcję przemycania dzieci żydowskich z warszawskiego getta. Samochód, który zaopatrywał getto w środki czystości, wyjeżdżał zawsze załadowany skrzyniami, workami czy pudłami pełnymi małych dzieci, które zazwyczaj były wcześniej usypiane. W książce Anny Mieszkowskiej "Matka dzieci Holocaustu. Historia Ireny Sendlerowej", nasza bohaterka zdradza w jaki sposób przemycano te nieuśpione, przerażone i krzyczące dzieci - otóż do samochodu zabierano psa, który szczekaniem zagłuszał hałas w momencie przekraczania granic getta. Uratowane dzieci przed przekazaniem do rodzin zastępczych, zakładów miejskich lub klasztorów, zyskiwały nową tożsamość - dokumenty zazwyczaj otrzymywały po zmarłych polskich dzieciach.

Lista Sendlerowej

Dane ocalonych dzieci (prawdziwe oraz "nabyte" imię i nazwisko wraz z aktualnym miejscem zamieszkania) były zapisywane na kartkach z bibuły. Wrzucano je do słoików, które zakopywano w ogrodzie przy ul. Lekarskiej 9 w Warszawie. Tak powstała słynna "Lista Sendlerowej", dzięki której dzieci, które przeżyły wojnę, dowiedziały się o swoich rodzinach.

Norman Conard, amerykański nauczyciel z Uniontown (Kansas) w 1999 r. stworzył szkolną sztukę teatralną "Life in a Jar", której tytuł nawiązuje do wspomnianego sposobu przechowywania personaliów uratowanych dzieci. Przedstawienie traktujące o życiu Ireny Sendlerowej wystawiono ponad dwieście razy w Stanach Zjednoczonych i w Polsce. Zyskało duży rozgłos medialny i zaowocowało założeniem fundacji "Life in a Jar", promującej bohaterską postawę Polki.

Po zapoznaniu się z życiorysem Ireny Sendlerowej, nie mieliśmy wątpliwości, że ta sylwetka zagości w naszym kalejdoskopie superkobiet. Niebawem kolejna fascynująca postać. Bądźcie czujni!

Higiena intymna dla świadomych kobiet