Kobiety, które zmieniły świat - Gertrude Bell

Czas czytania: 3 min

Oto, co czeka nas w najbliższych miesiącach: długie, szare wieczory przepełnione tęsknotą za witaminą D i poranki rozpoczynające się sprzeczką z własną kołdrą… Wspaniale! To idealny moment, aby oddać się prostym przyjemnościom, takim jak czytanie – na przykład tekstów, które znajdziesz na naszym blogu. Jeśli więc już teraz czujesz, że zaczyna brakować Ci energii do działania, mamy szansę podnieść Twoje morale, przedstawiając sylwetki kobiet, które z całą pewnością nie nudziły się o żadnej porze roku.

Zacznijmy z przytupem – od Gertrude Bell, urodzonej w Wielkiej Brytanii w drugiej połowie XIX wieku. Pochodziła z zamożnej rodziny, mającej na koncie niemałe zasługi dla świata przemysłu oraz nauki. Ale Gertrude zbudowała swoją pozycję nie tylko dzięki szlachetnemu pochodzeniu (choć okoliczności towarzyskie z pewnością jej sprzyjały), a własnym talentom i osobowości, za które nie da się zapłacić w złocie. Poza tym, jakie pokłady odwagi i samozaparcia musiała w sobie odnaleźć, by w nie najłatwiejszych dla kobiet czasach osiągnąć sukces w tak wielu dziedzinach?

Odwaga wydaje się w jej przypadku słowem-kluczem. To właśnie ona popchnęła Bell w świat, ku pustyniom Bliskiego Wschodu, gdzie jako podróżniczka i archeolog dokonała rzeczy prawie niemożliwych – zdobyła zaufanie lokalnej ludności i uznanie w oczach szejków. Ale zanim jej się to udało, jako pierwsza w historii kobieta ukończyła Uniwersytet Oksfordzki z najwyższą notą. Następnie, dzięki swojemu wujowi, Frankowi Lascelle, który był ambasadorem w Bukareszcie, zaznała życia na salonach i została przedstawiona rumuńskiej parze królewskiej.

Później to ona żyła jak królowa. Wiedząc, że arabskim szejkom obca jest zasada „nie oceniaj po wyglądzie”, roztaczała wokół siebie aurę władzy, pławiła się w luksusach i przyjmowała drogocenne podarki. Odnalezienie się w zupełnie nowych realiach ułatwiła jej również znajomości perskiego i arabskiego (oraz kilku dialektów), a także wiedza na temat lokalnych tradycji i ceremoniałów. Jej zapał nie stygł, a ciekawość tylko rosła.

Lista krajów, które odwiedziła w trakcie całego swojego życia jest zbyt długa, by przyjrzeć się jej tutaj z należytym namaszczeniem. Wystarczy wspomnieć, że w 1897 odbyła podróż dookoła świata, a na Bliski Wschód wracała wielokrotnie, w tym w celach naukowych. Wyniki swoich badań archeologicznych, a także wspomnienia i doświadczenia z podróży, wydawała pod postacią artykułów i książek. Wśród nich znalazły się "Persian Pictures", "The Desert and the Sown" i "Amurath to Amurath". Ukazało się również jej tłumaczenie wierszy Hafeza, "The Divan of Hafiz", które zostało przyjęte przez krytykę z ogromnym entuzjazmem. Gertrude była bowiem miłośniczką poezji perskiej, którą czytywała w wolnych chwilach i cytowała z pamięci.

Uwielbiała również fotografię i wspinaczkę górską. Nie darzyła sympatią innych kobiet, wolała stawać w szranki z mężczyznami. Była serdeczną przyjaciółką legendarnego „Lawrence’a z Arabii” – Thomasa Edwarda Lawrence’a. Razem z nim wywarła duży wpływ na powstanie Iraku. W czasie II Wojny Światowej pełniła funkcję doradczyni Churchilla. Była także szpiegiem. Z lat 1913-1915 zachowały się jej listy miłosne do brytyjskiego oficera. Po jego śmierci w 1915 w bitwie o Gallipoli, Gertrude w pełni poświęciła się pracy.

Moglibyśmy pisać o niej w nieskończoność i przyglądać się z osoba każdemu z jej zainteresowań. Ale byli tacy, którzy już to zrobili. Więcej szczegółów z jej życia poznasz dzięki książkom: "Córka pustyni. Niezwykłe życie Gertrudy Bell" Georginy Howell, "Siedem filarów mądrości" Thomasa Edwarda Lawrence’a i "Letters from Gertrude Bell" Florence Bell. Możesz również obejrzeć film inspirowany jej życiem, czyli "Królową pustyni" z Nicole Kidman w roli głównej i Robertem Pattinsonem u jej boku. Na jesień jak znalazł!

Tekst: Klaudia Żark
Ilustracja: Jarek Danilenko

Higiena intymna dla świadomych kobiet