Miłego miesiąca!, cz. 3 – rozrywka

Miłego miesiąca!, cz. 3 – rozrywka

Coś dla ciała, coś dla ducha! Mamy nadzieję, że domowe SPA oraz wygodna, nowoczesna bielizna wprawiły cię w cudowny nastrój i jesteś gotowa na więcej. Tym razem podpowiemy ci, co obejrzeć, przeczytać i czego posłuchać w „te dni”, kiedy niekoniecznie masz ochotę na wychodzenie z domu.

 

Film Jima Jarmuscha „Paterson”

(http://www.filmweb.pl/film/Paterson-2016-759639)

 

Skromny, nieprzytłaczający treścią, niewymuszenie piękny. Opowiadający o prozie życia, choć główny bohater para się poezją. Adam Driver to nie tylko następca Dartha Vadera. W tym wypadku wcielił się w rolę poczciwego kierowcy autobusu, który pisze wiersze inspirowane codziennymi wydarzeniami. To dzięki nim każda sytuacja, która spotyka go w trakcie dnia, nabiera nowego, głębszego wymiaru, a widz przekonuje się, ile uroku tkwi w zwyczajności. Kontemplacja prostoty przeplata się tu z subtelnym, inteligentnym humorem. Film zdecydowanie wyróżnia się na tle głośnych hollywoodzkich produkcji, na które przywykliśmy tłumnie chodzić do kina. Jest spokojny i kojący – działa na zmysły jak melisa. Polecamy go przede wszystkim fankom powolnego, bezpretensjonalnego kina.

 

Książka „Miłość” Ignacego Karpowicza


Kolejne dzieło autora „Ości”, laureata Paszportu Polityki 2010 za „Balladyny i romanse” oraz Nagrody Literackiej Nike 2015 za „Sońkę”. Tym razem Karpowicz poczęstował nas senną, melancholijną prozą, pachnąca mocną czarną herbatą. W kilku opowiadaniach, których akcja rozgrywa się we wczesnych latach powojennych, w niedalekiej przyszłości i w baśniowym królestwie zawarł proste prawdy o podstawowych, nieprzemijających wartościach. „Miłość” jest pozycją ambitną, ale nie ciężką, za to niezwykle ciekawą ze względu na stylizację językową i sposób kreowania przedstawionych światów. Jednak przede wszystkim mamy do czynienia ze zbiorem historii o ogromnym ładunku emocjonalnym, zadającym elementarne pytania, przez co niektórzy zarzucają autorowi kicz i niepotrzebną egzaltację. Naszym zdaniem to wzruszająca i zmuszająca do refleksji, a zarazem krzepiąca literatura.


Album Belle & Sebastian „How to solve our human problems (Part 1)”

(https://open.spotify.com/album/7njcCYFAC6SMpp18N14Bpx)

 

Świeży – bo wydany 8 grudnia – mini album indie-popowej grupy jest jednocześnie zapowiedzią dwóch kolejnych EP-ek. Druga ukaże się 19 stycznia, a trzecia 16 lutego. Wszystkie będą dostępne wyłącznie na winylach lub w wersji cyfrowej (na przykład w serwisach Tidal i Spotify). Szkoci raz jeszcze udowodnili, że nie mają sobie równych, jeśli chodzi o melodyjne, pełne ciepła kompozycje i trafiające w sedno teksty. Jak łatwo się domyślić, patrząc na tytuł ich muzycznej trylogii, opowiada ona o tym, co może przydarzyć się nam na co dzień, dlatego tak łatwo odnaleźć w niej coś dla siebie. Dodatkowo te przyjemne, proste melodie działają naprawdę relaksująco.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów