Menstruacja w popkulturze

Menstruacja w popkulturze

Co można, a czego nie powinno się przedstawiać w grach, filmach czy książkach? Komentatorzy kultury zadają sobie to pytanie od dawna, a z roku na rok granice dotyczące ekranowej czy literackiej dosłowności rozszerzają się coraz bardziej – popularne produkcje są coraz bardziej bezpośrednie w ukazywaniu seksu czy przemocy. Czy jednak taka liberalizacja dotyczy także tematu miesiączki?

Miesiączkują czy nie?

Oczywiście nie jest tak, że bohaterki tekstów kultury nie miesiączkują w ogóle ani o tym nie rozmawiają. Nietrudno jednak zauważyć, że temat ten, jeśli już zostaje podjęty, najczęściej wywołuje duże emocje. Niewiele jest scen podobnych do tej z kanadyjskiego serialu animowanego Aparatka, w której bohaterka doświadcza pierwszego krwawienia podczas randki z kolegą. Sharon jest przerażona nieznanym bólem, jej towarzysz, Alden, wzywa pogotowie, a kiedy okazuje się, że to nie atak wyrostka, a pierwsza menstruacja, stara się okazać koleżance wsparcie poprzez opowiadanie, co podczas tych dni robią jego siostry. Taka postawa u nastoletniego chłopca jest godna podziwu, jednak bardzo rzadka wśród innych fikcyjnych bohaterów, szczególnie w obrazach przeznaczonych dla nieco starszych odbiorców – treści kierowane do nastolatków często starają się wypełniać misję edukacyjną (z różnym powodzeniem) i tematyka menstruacji jest w nich naturalnie obecna. W treściach dla dorosłych motyw ten ma już całkowicie inne zadanie.

Demonizacja miesiączki

Mogłoby się wydawać, że klasyką demonizacji menstruacji jest Carrie Stephena Kinga oraz nakręcony na podstawie tej powieści film Briana de Palmy z 1976 roku. Wraz z pierwszą miesiączką tytułowa bohaterka, obiekt okrutnych kpin rówieśników, zyskuje nadprzyrodzone moce, które pozwalają jej krwawo zemścić się na swoich oprawcach za upokorzenie na szkolnym balu. W wielu społeczeństwach głęboko zakorzenione jest przekonanie o inności, a wręcz nieczystości kobiet podczas miesiączki i nawet jeśli dana kultura uważa się za wysoko rozwiniętą, w tekstach, jakie produkuje, nadal widać echa tych przekonań. O ile jednak horror rządzi się swoimi prawami i wydobywanie oraz przejaskrawianie ukrytych obaw jest po prostu częścią tego gatunku, warto zastanowić się nad konwencjami, które swoim podejściem utrwalają krzywdzące wzorce. Widać to chociażby w sitcomach, gdzie PMS jest równoznaczny z niestabilnością emocjonalną kobiet, ofiarą której padają bezbronni wobec niekontrolowanego płaczu i wściekłości mężczyźni. W serialach nie ma mowy ani o kobietach, u których PMS objawia się inaczej, ani tym bardziej o kobietach, które swój okres przechodzą bez żadnych dolegliwości.

Jeśli krew, to tylko z rany

W świecie gier wideo menstruacja nie pojawia się często, jednak bardziej niż częstotliwość i okoliczności interesujący jest odbiór takiego motywu przez graczy. W jednej z gier z serii Bioshock główny bohater wyrusza na poszukiwanie dziewczynki o niezwykłych mocach. Trafia do laboratorium, w którym była ona przetrzymywana, i odnajduje zakrwawioną część garderoby, opisaną przez pracowników placówki jako świadectwo pierwszej miesiączki dziewczynki. Część graczy była tym wyraźnie zdegustowana, mimo że sprzeciwu nie budziły w nich brutalne sceny przemocy (Bioshock Infinite według systemu PEGI to gra dozwolona od 18. roku życia właśnie z uwagi na brutalność). Podobne dyskusje wzbudziła także gra fantasy Bloodborne z 2015 roku, w której bohaterowie próbują ratować się przed tajemniczą zarazą panującą w mieście. Aby podnieść swoją odporność, piją krew. Jakie jest jednak jej pochodzenie? Gra nie ukazuje tego wprost, jednak kilka elementów zdaje się łączyć w dość oczywistą całość: krew można uzyskać jedynie od żeńskich postaci, a jedna z nich przestaje być dostarczycielką, kiedy zachodzi w ciążę. Zdrowotnego napoju nie można otrzymać także od kobiet starszych. Gracze połączyli te fakty, po czym na forach rozgorzała dyskusja: część wypowiadających się jest zgorszona takim pomysłem twórców i oświadcza, że więcej po tytuły tej serii nie sięgnie, inni odpowiadają, że hipokryzją jest zgadzać się na krwawe sceny przemocy, a oburzać się na wykorzystanie w fabule gry krwi miesięcznej.

Zmowa milczenia

Gry często posługują się motywem menstruacji jedynie jako elementem fabularnym, co nie jest zarzutem pod ich adresem – w mechanice wielu gier nie ma miejsca nawet na funkcje życiowe takie jak sen czy jedzenie. Jednak serią, w przypadku której brak menstruujących bohaterek jest szczególnie widoczny, jest oczywiście The Sims. Simowie zachowują się w sposób typowy dla przedstawicieli gatunku homo sapiens – odczuwają głód, udają się do toalety, potrzebują snu, chorują, odczuwają popęd seksualny, mogą płodzić dzieci. Realizm gry rośnie z serii na serię, nie zmienia się jednak jedno: Simki nie miesiączkują. Gracze samodzielnie opracowali modyfikacje do gry, które mogą to umożliwić, jednak twórcy serii od lat unikają tego tematu. A szkoda, bo w The Sims gra wielu nastolatków, którzy na takiej funkcji w grze mogliby skorzystać. Dotyczy to szczególnie chłopców – oni podczas szkolnych pogadanek na temat miesiączki są wypraszani z klasy, przez co izoluje się ich od tej tematyki. Inną zmarnowaną okazją jest serial The Walking Dead – w postapokaliptycznym świecie brakuje pożywienia czy leków i każdy dzień jest walką o przetrwanie. Co jednak robią kobiety, kiedy w splądrowanych aptekach nie ma już tamponów i podpasek? Czy nie mają problemów zdrowotnych związanych z niemożnością zadbania o higienę? Czy miesiączka nie zatrzymuje się z powodu niedożywienia? Przedstawienie tych zagadnień z uwagi na charakter serii wydawałoby się naturalne, twórcy jednak się na to nie zdecydowali. A szkoda.

Tak naprawdę zmiany, które mogłyby posłużyć zdemitologizowaniu miesiączki, byłyby niewielkie. Nie chodzi przecież o programową dydaktykę i podejmowanie określonych tematów tylko i wyłącznie dlatego, że „powinno się o tym mówić”. Wystarczyłoby po prostu nie zbywać ich milczeniem tam, gdzie ich występowanie zdawałoby się być oczywiste. I czy kolejna komedia, w której kobieta przed miesiączką płacze i rzuca przedmiotami w nieporadnego mężczyznę, naprawdę jest jeszcze śmieszna?

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów