9 rzeczy, które sprawią, że przeżyjesz swój najlepszy okres

Czas czytania: 3 min

Ok, zdajemy sobie sprawę z tego, że tytuł tego artykułu brzmi bardzo intrygująco – w końcu ciężko sobie wyobrazić, by tych kilka w dni miesiącu zaliczyć do przyjemnych. Mimo wszystko wraz z przyjaciółkami postanowiłyśmy zgłębić temat i spisać kilka naszych ulubionych sposobów na to, jak je możliwie najbardziej umilić. Oto one:

1. Nie daj się zaskoczyć.

Wiele z nas nie do końca umie przewidzieć, kiedy dokładnie dostanie miesiączkę. Nie jest to wcale tak proste, jakby mogło się wydawać, szczególnie biorąc pod uwagę to, że czynniki takie jak stres, gorsze odżywianie czy zmiana klimatu mogą niekorzystnie wpływać na regularność cyklu. Jest jednak kilka rzeczy, które mogą pomóc nam w ustaleniu tej daty.

Obserwuj swoje ciało i naucz się z nim współpracować. Bolesność piersi, pogorszenie stanu cery, bóle głowy i zmęczenie to najczęstsze oznaki tego, że zbliża Ci się okres.

Jeśli należysz do grupy zwolenniczek wygodnych, ułatwiających życie aplikacji mobilnych, zainstaluj tę, która nie tylko pozwoli Ci przybliżyć datę miesiączki, ale też wyznaczy te dni, które mogą być dla Ciebie najbardziej bolesne. Co najważniejsze - nie pozwól, żeby okres zaskoczył Cię w nieodpowiednim momencie. Żadna z nas chyba nie lubi tego typu niespodzianek (szczególnie, gdy jesteśmy wtedy na przykład na wakacjach!) więc warto na wszelki wypadek zawsze mieć przy sobie chociaż podstawowy „zestaw awaryjny”.

2. Zamień kawę na witaminy.

Niestety to, co sprawia, że każdego poranka trochę łatwiej otworzyć nam oczy i stanąć na nogi, czyli kofeina, może nasilać nieprzyjemne doznania towarzyszące miesiączce i sprawić, że staniemy się bardziej nerwowe. Kofeina podnosi poziom estrogenu, a tym samym wzmaga objawy PMS. Jeśli nie umiesz na tych kilka dni całkowicie zrezygnować z kawy (uwierz, znamy ten ból…) spróbuj choć jedną z nich zamienić na kubek zielonej herbaty albo szklankę owocowego smoothie. Dodatkowym plusem takiego rozwiązania jest fakt, że witaminy C oraz B6 zmniejszają bóle menstruacyjne. Ta druga nie tylko stabilizuje wahania nastroju i koi nerwy, ale też niweluje zatrzymanie wody w organizmie, czyli coś czego chyba wszystkie szczerze nienawidzimy. Najłatwiej znaleźć ją w bananach, jajkach, indyku i rybach.

 3. Zadbaj o siebie odpowiednio wcześnie.

„Kluczem do sukcesu jest wczesne zapobieganie objawom”. Niby wszystkie to wiemy, ale okazuje się, że wcale nie tak łatwo to dobrze zaplanować. Jednym z elementów przedmiesiączkowego schematu, który warto sobie wypracować, poza zdrowym odżywianiem, może być codzienne picie octu jabłkowego. W końcu nie od dziś wiadomo, że jest on naturalnym substytutem większości kosmetyków, ale mało kto słyszał o jego magicznych właściwościach leczniczych. Okazuje się, że ocet jabłkowy nie tylko zmniejsza skurcze, ale też może skracać okres (tak!!!). Ta perspektywa brzmi tak kusząco, że naprawdę nie zaszkodzi dać mu szansy. Zacznij od „małych kroczków” i na tydzień przed miesiączką zacznij pić herbatę z miodem i łyżką octu. Warto zaryzykować!

4. Czas na seks?

Kolejnym sposobem na rozluźnienie mięśni jest… orgazm. Wiele kobiet obawia się uprawiania seksu podczas miesiączki i czuje się z tym niekomfortowo, co jest całkowicie zrozumiałe. Badania jednak dowodzą, że osiągnięcie orgazmu wyzwala endorfiny, które naturalnie zwalczają ból i przede wszystkim zmniejszają skurcze miednicy, a to właśnie te odczuwamy najbardziej. Oczywiście wszystko zależy od Twoich chęci i samopoczucia, nic na siłę - ale może warto spróbować?

5. Podkręć temperaturę.

Ok, wiemy, że w tych dniach prawdopodobnie nie czujesz się szczególnie seksowna, dlatego tym razem nie mamy na myśli nic związanego z tematem seksu. O odpowiednią temperaturę w Twoim domu możesz zadbać w trochę inny sposób. Nie będzie to nic odkrywczego, bo nie od dziś wiemy, że ciepło działa rozluźniająco, ale pamiętaj o tym, by w pierwszych dniach miesiączki nie rozstawać się z termoforem. To sprawi, że nie tylko poczujesz się znacznie lepiej i zmniejszy się odczuwany przez Ciebie ból, ale też dodatkowo rozgrzeje Cię w nadchodzące chłodne jesienne wieczory.

6. Wstań z kanapy.

Tak, Ty! Wszystko Cię boli, jesteś zmęczona i marzysz tylko o tym, żeby przespać te kilka dni? Zaufaj nam, energiczny trening to świetne lekarstwo na ból. Nikt nie każe Ci przebiec maratonu – wystarczy mały wysiłek. Dlaczego? Podczas uprawiania sportu organizm wydziela beta-endorfiny, które działają jak naturalny lek przeciwbólowy. Jeśli nie masz siły na intensywny wysiłek na siłowni, równie dobrze możesz zostać w domu. Włącz ulubiony serial lub relaksującą muzykę i poćwicz pilates lub zrób kilka sekwencji jogi. Zobaczysz, że Twoje ciało Ci się odwdzięczy za to, że podjęłaś to wyzwanie.

7. Zrelaksuj się w aromatycznej kąpieli.

Koniec dnia to czas na prawdziwy odpoczynek. Wybierz swoją aktualnie ulubioną książkę, zapal świecę, nalej do wanny ciepłej wody i dodaj do niej kilka kropel naturalnego olejku. Lawenda pomoże Ci się zrelaksować, a mięta pieprzowa zmniejszy odczuwany przez Ciebie ból. To co, wskakujesz?

8. Zjedz czekoladę.

To nie żart - kakao naprawdę jest wskazane podczas miesiączki. Czekolada wyzwala endorfiny poprawiające nastrój i jest cennym źródłem magnezu, który łagodzi skurcze. Istnieje tylko jeden haczyk – powinna mieć ona co najmniej 70% kakao. W przeciwnym razie poziom cukru we krwi wzrośnie, a to może sprawić, że możesz stać się bardziej nerwowa. Twoja ulubioną czekoladą jest akurat mleczna Milka z płynnym karmelem? Nie wiem jak Ty, ale my mimo wszystko byśmy spróbowali, a nuż pomoże… ;)

9. Prześpij to.

Jeśli żadna z powyższych metod na Ciebie nie działa, po prostu się prześpij. To udowodnione naukowo, że podczas okresu czujemy się dużo bardziej zmęczone. Winny temu jest progesteron, który wzrasta w drugiej połowie cyklu i sprawia, że stajemy się senne. Śpij dobrze!

 

Nie mamy złudzeń – okres nie stanie się naszym ulubionym czasem w miesiącu, tak samo jak nigdy nie wyleczymy się z miłości do czekolady. Mamy jednak nadzieję, że nasze wskazówki uczynią tych kilka dni znośniejszymi - w końcu testowałyśmy je na własnej skórze.

Higiena intymna dla świadomych kobiet